Kolejny tydzien minal jak zwykle bardzo szybko.
W tym tygodniu duzo spacerowalam wieczorami sama, poznalam bardzo duzo osob.
Jedni sympatyczni, drudzy mniej. Najwiecej murzynow, ktorzy zawsze znajduja sie w tym samym miejscu.
Pozytywne strony tych znajomosci to to, ze moge rozmawiac z Nimi po hiszpansku, co sprawia mi niesamowita radosc, wiec z checia zatrzymuje sie zeby zamienic z Nimi pare zdan.
Weekend obficie, bowiem w sobote caly dzien spedzilysmy z Karina na plazy Cala Tarida, gdzie woda nie jest az tak przejrzysta jak na Cala Bassie, ale ciekawe miejsce. Inne, warte zobaczenia ;)
Wieczorem pieszo wybralysmy sie na zachod slonca. Po drodze oczywiscie zatrzymylalysmy sie zeby zjesc nasze ukochane churros!!! <3 a pozniej doszlysmy do Cafe Mambo, gdzie potanczylysmy do swietnej housowej muzyki.
Wracajac zobaczylam faceta z mikrofonem naszego radia rmf maxxx, wiec sie zapytalam cos po polsku. Nie jestem pewna czy to nie byl Grabowski... Udzielilysmy krotkiego wywiadu, ktory ma byc wyemitowany w nastepna sobote po 21!!! takze sluchac!!!
Wracajac poznalysmy kolejnych chlopakow z Gran Canarii oraz dwoch z Dubaju. Tu naprawde mozna spotkac kazdego...
A dzisiaj kolejna plaza, Cala Conta ;) Takze urodziwa!!!!
Buziaki! ;**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz