Pomysł narodził się w chwili, gdy trzeba było powoli planować wakacje.
Później dużo wypełniania formalności, załatwiania.
W finale zmagań dostałam wiadomość, która sprawiła mi ogromną radość.
"Bardzo miło jest mi potwierdzić, iż została Pani zaakceptowana przez rodzinę na wyjazd jako AuPair"
I tak właśnie dziś, z problemami spakowania się wyruszam by przeżyć przygodę w Hiszpanii!!!!

ale fazaaa! chcę kolejny wpis! :D
OdpowiedzUsuńile masz dzieci pod opieką? :) powodzenia :)
OdpowiedzUsuńŁadny blog zapraszam do mnie.
OdpowiedzUsuńhahahhahaa ;D a tak serio to zazdroszcze Hiszpanii naprawde naprawde! I chciałabym wiedziec coś więcej o co chodzi z Twoim wyjazdem, bo niebardzo ogarniam. Kiedy wracasz? Będziesz jakoś uczyć się hiszpańskiego?
Buziaki ;*
jak będzie coś nie tak to też pisz, a nie jakieś różowe okulary się szykują xD
OdpowiedzUsuń